FANDOM


23 marca roku 2156 godz. 15:36

Wschodnie Pustkowia niedaleko bunkra Bractwa Stali

Bractwo wyparło resztki bandytów z terenów niedaleko ich bunkra. Teraz, kiedy główne tereny zostały zabezpieczone reszta oddziału pozostałego w wiosce powróciło już do bazy.

Tymczasem konwój przewożący żywność i ludzi z owej wioski zbliżał się już do bunkra Bractwa. Kilka wozów wyruszyło w jego stronę chronione przez paladyna, który uratował ich z niewoli. Przyszłość była dla nich niepewna, ale najdziwniejszym był fakt, że konwój osłaniał tylko jeden żołnierz - może się to wydawać głupie, ale znając potęgę technologiczną Bractwa czasami tyle właśnie wystarczy.

Ci, którzy opadali z sił podczas wędróki przez Pustkowia byli kładzeni na wozy, żeby nie spowalniać konwoju. Wbrew wszelkim oczekiwaniom podróż powrotna odbyła się bez problemu i konwój wkrótce dotarł do Bunkra Alfa - pierwszej bazy Bractwa Stali na wschodzie.

Ludzie z konwoju niepewnie zbliżali się za paladynem do wejścia, które było tak duże, że mogłoby pomieścić dużo większe od człowieka stworzenie. Kilku dodatkowych żołnierzy ubranych w czerwone pancerze z maskami przeciwgazowymi wprowadzali po kolei mieszkańców uratowanej wioski, podczas, gdy paru innych wnosili żywność do bunkra.

Nasz bohater wydawał się jednak nie czuć takiego strachu. Szedł dużo spokojniej od reszty i kiedy w końcu dotarli do komnaty w której znajdował się kolejny paladyn jednak bez hełmu czekał cierpliwie na to, co się wydarzy.

- Zgodnie z umową sir - 85 rekrutów oraz 15 wozów z żywnością dostarczono na miejsce. - powiedział paladyn, który eskortował ludzi

- Bardzo dobrze. Możecie odmaszerować! - powiedział drugi paladyn.

Po tym jak jeden z paladynów wyszedł, drugi mówił ludziom z wioski, w tym naszemu bohaterowi co ich czeka i przedstawił się jako Ziskelle. Mieli oni odbyć szkolenie na kadetów Bractwa, które już na nich czekało. W końcu zostali wysłani do zbrojowni po sprzęt konieczny do szkolenia.

Szkoła Bractwa to nie były przelewki. Podczas niej 85% rekrutów nie jest w stanie wytrzymać. To właśnie dlatego Bractwo stara się pozyskać jak najwięcej nowych rekrutów - nigdy nie wiadomo kiedy potrzeba będzie pozyskać nowe siły.

Zaskakujący był fakt, że wielu ludzi, których tu zaprowadzono dawało sobie radę. W tym nasz bohater był w stanie wytrzymać w surowych warunkach na szkoleniu. Obejmowało ono przede wszystkim naukę kożystania z broni, szkolenia taktyczne, czy nawet naukę sztuki przetrwania. To był niełatwy sprawdzian dla tych ludzi i wreszcie, kiedy dobiegł on końca 30 z 85 ludzi, którzy tutaj trafili ostatecznie zostali kadetami. Reszta została odesłana z powrotem do domu, jednak naszego bohatera  to nie czekało.

- Jak się nazywacie? - zapytał jeden z członków Bractwa

- Kadet Brandon, Sir! - odpowiedział

- Świetnie. Baczność!

W tym momencie do pomieszczenia wszedł człowiek w nieco starszym wieku z wyjątkowo trwałym i szerokim metalowym pancerzem. Był on jednym z generałów Bractwa, a na imię miał Barnaky.

- Spocznij Kadeci! Nazywam się Generał Barnaky. Będę Wam przekazywał rozkazy przed każdym zadaniem. Najpierw jednak chcę osobiście powitać Was w zespole. Biorąc pod uwagę, że podczas szkolenia odpada 85 procent rekrutów muszę przyznać, że macie powody do dumy. Możecie odmaszerować. Zostaniecie wezwani, kiedy tylko będziemy mieli dla Was zadanie.

- Tak jest sir! - odpowiedzieli nowi kadeci.

Wszyscy nowi rekruci zostali odesłani do ich pomieszczeń, a Brandon mimo, że znalazł się w takiej sytuacji pierwszy raz, czuł się rewelacyjnie.

Mimo tego, przyszłość nadal nie jest pewna. Nowi rekruci nie są nawet świadomi jak niebezpieczne życie ich czeka, a prawdziwa kampania ma się dopiero zacząć...

C.D.N

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki