FANDOM


23 marca roku 2156 godzina 14:30

Wioska niedaleko bunkra Wschodniego Bractwa Stali

Życie mozolnie toczyło się dalej na ziemii wypalonej nuklearnym ogniem. Ludzie bardzo mocno starali się przetrwać, niestety wciąż istniały problemy, z którymi musieli się borykać.

W wiosce położonej blisko bunkra Wschodniego Bractwa Stali wydarzyło się coś, czego raczej niewielu w obecnych czasach by pragnęło. Została ona najechana przez największy jak do tej pory problem na Pustkowiach - Bandytów.

Okoliczne gangi często pustoszyły całe wioski i więzili, lub bezlitośnie zabijali wszystkich, którzy im nie uciekli. Zabierali oni z każdej napotkanej wioski wszystko, czego chcieli, a w owej wiosce, którą właśnie najechali żył człowiek, którego życie miało się zmienić raz na zawsze.

Nie minęło wiele czasu, zanim wieść o najeździe bandytów dotarła do bunkra Bractwa Stali. W tym czasie bandyci wyprowadzali pewnego mężczyznę, którego spotkali, kiedy chował się za ścianą budynku, który kiedyś tam stał. Był on jednym z mieszkańców wioski. Kiedy był wyprowadzany przed przywódcę bandytów myślał, że czeka go śmierć, ale los przygotował mu pewną niespodziankę.

W końcu dotarł przed oblicze Horusa, przywódcy bandytów, którzy zaatakowali jego wioskę. Przypatrzył mu się groźnym wzrokiem trzymając swojego Uzi, po czym wrednie się zaśmiał.

- Widzę, że trafił nam się mały spryciaż... Lubię takich i myślę, że szef będzie miał z ciebie trochę pożytku. Zabierzcie go do pozostałych.

Para bandytów trzymających pistolety w rękach zabrała owego mężczyznę do namiotu, gdzie trzymana była reszta mieszkańców. Wszyscy byli przestraszeni, nie wiedzieli co ich czeka - każdy spodziewał się nagłej śmierci.

I w tym momencie słychać było odgłos strzałów i krzyki umierających ludzi. Bandyci wszczęli alarm wiedząc, że zostali zaatakowani, po czym jeden z nich pilnujący wejścia do namiotu odleciał w tył zabity strzałem z jakiejś potężnej broni. Widniały na nim czerwone plamy od krwi. Wkrótce potem do namiotu wszedł człowiek wyglądający równie przerażająco, co bandyci, jednak inaczej. Był odziany w metalowy pancerz z maską przypominającą demona. Trzymał w rękach broń, której nikt tutaj jeszcze nie widział. Był to paladyn Bractwa Stali.

- Wszystko w porządku? - zapytał żołnierz.

Wszyscy kiwnęli głową zbyt przestraszeni, by odpowiedzieć, po czym zostali znów wyprowadzeni, lecz tym razem przez owego człowieka przed oblicze ich przywódcy.

- Wszyscy nowi rekruci są zgodnie z umową. - powiedział paladyn

- Świetnie! Zabrać ich do bunkra. Widzimy się na odprawie za 2 godziny! - odpowiedział jego dowódca

- Tak jest!

Paladyn eskortował ludzi z wioski do bunkra, podczas, gdy jego dowódca został na miejscu, jakby czekając na coś. Krzyki umierających bandytów roznosiły się echem daleko na Pustkowiach. Cóż jednak czeka tych, których Bractwo uratowało i zabrało do swojej siedziby? Czas pokaże.

C.D.N

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki