FANDOM


Niesamowity Zegarek...

Po otrzymaniu dziwnego zegarka, Vaoru i Bartek wrócili do swoich domów. Położyli się spać, a gdy wstali następnego dnia, zaczęli się pakować do szkoły.

- Co ja tam dzisiaj mam... Polski, Matmę, Przyrę, Histę, Rele i Angola... - Czytał Vaoru, pakując się przy tym.

- Hmmm... Ciekawe co porabia teraz Bartek... - Powiedział sobie cicho, patrząć się na swój zegarek.

U Bartka...

- To nie ma sensu... Kolorowe pudło spada sobie z nieba i daję nam dziwne zegarki, których nie można zdjąć... - Powiedział sobie cicho Bartek.

- Dobra, lepiej się spakuję i już wychodzę... - Powiedział Bartek i zaczął się pakować.

Gdy Bartek razem z Vaoru poszli do szkoły, w tym samym czasie Albert w swoim labolatorium eksperymentował by zrobić Robota takiego, który Pokona Mega-Mana i całą ludzkość.

- Hmm... Jest w 1/3 ukończony... Niedługo Light, pożegna się ze swoim wnukiem... - Powiedział sobie Albert śmiejąc się przy tym.

- Ej, Ciebie nic nie zastanawia na temat tego zegarka? - Zapytał się Bartek, Vaoru.

- No ciekawi... Ale nie wiem czy pamiętasz ale miałeś dzisiaj zapytać się "Pana Robota" na temat tych zegarków... - Powiedział Vaoru.

- No ta! Zapomniałem! To po lekcjach pójdę do niego... - Krzyknął Bartek.

- Ale ciszej mów... - Powiedział Vaoru.

- Um, no tak... - Powiedział Bartek, po czym On i Vaoru byli już przed szkołą.

- A i zakryj zegarek, bo zaraz się wszyscy zlecą z jakimiś głupimi pytaniami... - Dodał Bartek.

- O-Ok... - Powiedział zapatrzony w zegarek Vaoru, i go zakrył.

Gdy Vaoru i Bartek spokojnie przesiadywali w szkole, Albert dalej budował robota. A Mega-Man dalej trenował. Jak lekcje się skończyły Vaoru i Bartek zjedli u siebie w domu obiad, i razem poszli do Mega-Mana.

- Dobra... Mega-Man musi coś wiedzieć... - Powiedział Bartek, który razem z Vaoru byli przed jego domem.

- No dobra, Ty dzwonisz, ja go nie znam... - Powiedział Vaoru do Bartka, a ten zadzwonił do drzwi, poczekali sobie kilka minut. Thomas pracował głośno w Laboratorium, więc nic nie słyszał, a Mega-Man trenował.

- Może się przeprowadzili, by ich nikt "nie nawiedzał"? Hehe... - Zapytał się żartobliwie Vaoru.

- Nie... Na pewno nie... Znaczy chyba nie... - Powiedział Bartek, i ponownie zadzwonił a nagle drzwi się uchyliły, stał w nich Dr.Light (Będę pisał z kropką "Dr." Bo mi tak wygodniej xd).

- Hm? - Zapytał się Doktor.

- Em... Przepraszam, możemy na chwilę do Mega-Mana? - Zapytał się Bartek.

- Hehe, widzę, że kolegów sobie znalazł... - Powiedział Thomas lekko się śmiejąc.

- To, możemy? - Dopytał się Bartek.

- Niestety to co znajduję się w domu, to lekka tajemnica. Ale mogę go zawołać. - Powiedział Thomas.

Gdy Thomas zawołał Mega-Mana ten od razu się spytał o co chodzi. Bartek i Vaoru wytłumaczyli mu o zegarkach, Mega-Man powiedział im, że nie wie nic na ten temat. Lecz powiedział im, że może Thomas ma coś z tym wspólnego. Lecz jego się o nic nie pytali. Bo odpowiedzią by była według nich "Że to tajemnica" więc wrócili tylko do domów. Gdy wrócili obaj pograli sobie trochę w MC (Minecraft) i LoLa. Bartek potem myślał na temat zegarków, a Vaoru pisał na FB. Wytłumaczył tam Allie* o zegarkach, lecz niezbyt chciała w to wierzyć.

- Ehh... Dobra, schodzę z FB. - Powiedział Vaoru, po czym wyłączył komputer i poszedł do swojego sąsiada.

- Wiesz, wtajemniczyłem Allie w "zegarki" - Powiedział Vaoru.

- Mieliśmy nikomu o tym nie mówić! - Krzyknął na niego Bartek.

- E tam, jej musiałem powiedzieć... - Powiedział Vaoru.

- Hm? Miałeś jakiś powód by jej to mówić!? - Krzyknął jeszcze raz Bartek.

- No w sumie to nie... Ale nie lubię mieć takich tajemnic... - Powiedział Vaoru.

- Tia... Powiedziałeś jej to, a nawet nie miałeś powodu... Tobie można w ogóle ufać? - Zapytał się Bartek.

- No... Raczej tak... - Powiedział Vaoru.

- Nie widać jakoś tego... - Powiedział zażenowany Bartek.

- Dobra, ja już muszę spadać. Narka. - Powiedział Vaoru, i kierował się do swojego domu.

Gdy już wrócił, poszedł na górę i włączył instalację nowej gry: The Elder Scrolls VIII: Miryks. Gdy zaczęło się instalować, Vaoru zszedł na dół i zjadł kolację. Gdy już to zrobił, wyszedł z psem.

- Dobra Flow*. Tym razem idziemy w miejsce, w którym nigdy nie byliśmy. - Powiedział Vaoru i wyszedł już na dwór, chodził tak dobre kilka minut, by znaleźć jakieś nowe miejsce.

- O Flow, chodź w tą uliczkę! - Krzyknął Vaoru, lecz gdy wszedł, widok nie był zadowalający.

- Em... Flow, może jednak stąd pójdziemy?... - Powiedział cicho Vaoru, widząc kilku umięśnionych bandytów.

- Ej! Ty! - Krzyknął jeden z nich, a Vaoru miał już uciekać lecz...

- Nie zdążysz uciec... Jeżeli to planujesz! - Krzyknął znów bandyta.

- Hm... Masz na ręce całkiem dziwny zegarek... Nigdy takiego nie widziałem... - Powiedział podchodzący do Vaoru bandyta z uśmiechem.

- Pewnie jest dużo wart... Zrobimy tak. Ty mi go dasz, a ja cię stąd puszczę. Albo nie dasz, zabiję cię i wtedy go wezmę... - Dodał Bandyta.

- A-Ale g-go s-się n-nie d-da z-zdjąć. - Wyjąkał Vaoru.

- Tia, tia... Dawaj mi go! - Krzyknął Bandyta po czym podszedł do Vaoru, chwycił za ręke i próbował wyrwać zegarek, lecz nic z tego.

- Ehh... Dobra, to najpierw cię zabiję, może wtedy będzie łatwiej go zdjąć... - Powiedział bandyta.

- N-Nie s-sądzę... - Wyjąkał ponownie Vaoru.

- Jeszcze się przekonamy... - Powiedział bandyta po czym chciał już zaatakować Vaoru, lecz ten zasłaniając się przez przypadek uderzył w zegarek, nagle rozbłysło światło. I Vaoru zamiast widzieć swojej lewej ręki z zegarkiem, ujrzał "Buster".

- Wooo, co to jest!? Gdzie moja ręka! - Krzyknął Vaoru, a bandyci jeszcze bardziej chcieli zegarek.

Nagle wszyscy bandyci się przygotowali, i każdy miał zaatakować w jakiś sposób Vaoru, lecz ten przypomniał sobie, że Mega-Man miał podobne działo i jak Bartek mu o nim opowiadał. Gdy jeden bandyta chciał naskoczyć na Vaoru, to ten swoją prawą ręką przytrzymał Buster, i po chwili wystrzelił dziwny pocisk, nie jak kula od pistoletu czy jak rakieta od bazooki. Taka jakby magiczna ognista kula, tyle, że była niebieska a w środku biała. Pocisk ten uderzył bandytę, który zemdlał. Pozostali byli trochę przerażeni, ale też zaatakowali. Vaoru zamknął oczy i celował gdzie popadnie. Prawie wszystkich udało mu się pokonać. Lecz pozostał jeden, który prawie zadźgał nożem Vaoru, lecz ten się zasłonił Busterem, i strzelił w bandytę.

- E... Eee... Co to jest!!!??? - Krzyknął Vaoru, który nie mógł się uspokoić. Miał nadzieję, że nikogo nie zabił, po czym razem z Flowem zaczął biec, Vaoru ukrywał Buster gdy biegł do domu, gdy już wrócił od razu szybko pobiegł na górę by nikt z rodziny nie zauważył, że ma takie coś. Zamknął drzwi i poszedł spać...

W tym samym czasie...

- Hahaha! Ukończyłem, już 2/3 Mojego wspaniałego robota... - Powiedział Willy.

To be Continued... xd

Allie - Imię Samary w opowiadaniu.

Flow - Imię mojego psa w opowiadaniu, rasa: Husky (prawe oko turkusowe, lewe cyjanowe).

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki