FANDOM


Trudne początki

- Eee... - Wyduszał z siebie chłopiec jadąc pociągiem. Ponieważ miał chorobę lokomocyjną.

- Już jesteśmy! - Krzyknął Kyu, ale chłopiec dalej leżał na ziemi.

- No dobra... Aera! - Krzyknął Kyu po czym znów wyrosły mu skrzydła i zaciągnął chłopca z pociągu.

- E? Co? - Rozglądał się chłopiec.

- Dotarliśmy... Teraz musimy tylko dotrzeć do tej Twojej Gildii... - Oznajmił Kyu.

- A! Tak! - Krzyknął chłopiec.

- Jak ona miała? - Zapytał się Kyu.

- Fairy Tail! - Krzyknął chłopiec po czym Kyu wziął go i wzbił się z nim w powietrze. Poszukując Gildii.

- Nie chcę mi się zbyt szukać... - Powiedział Kyu.

- Tobie się w ogóle coś chcę? - Zapytał się chłopiec.

- Tak. Jeść ryby. - Odpowiedział Kyu.

- Aha... Dobra. Nie narzekaj tylko mnie tam zabierz. - Powiedział chłopiec.

- Czekaj znów zapomniałem jak się nazywała ta Gildia... - Powiedział trochę cicho Kyu.

- FAIRY TAIL!!! - Wydarł się chłopiec.

- Czego się drzesz? - Zapytał się poddenerwowany Kyu.

- No tam!... Jest Fairy Tail! - Krzyknął znów chłopiec.

- Aaa! Ok... - Powiedział Kyu, po czym przyśpieszył.

- Dobra, tu mnie puść. - Powiedział chłopiec, po czym Kyu go puścił i ukrył swoje skrzydła.

- Nareszcie! W końcu dołączę do jakieś Gildii! - Krzyknął chłopiec z blaskiem w oczach.

- Teraz tylko otworzyć drzwi i... - Nie dokończył chłopiec ponieważ już ktoś otworzył drzwi i go uderzyły, upadając przy tym.

- Eee... Kim Ty jesteś!? - Krzyknął wkurzony chłopiec.

- E? Nowy? Czy jak? - Zapytał się po czym podał rękę.

- T-Ta... Nowy... Jestem Vaoru Raizen. A Ty? - Zapytał się Vaoru, po czym się mu przyjrzał. Miał brązowe włosy, trochę na kształt małego afro. Niebieskie oczy i jasną cerę. Był wysoki. A był ubrany w długie niebieskie jeansy, niebieską koszulkę z krótkim rękawem i brązową "kurtkę". Miał też przy nadgartku symbol Gildii Fairy Tail koloru białego. Wyglądał na 16 lat.

- Ja nazywam się Matthew Verdugo Proust. Ale mów mi Mati, Miło mi. - Powiedział Mati po czym uścisnął dłoń Vaoru, i pomógł mu wstać.

- Mnie też... - Powiedział Vaoru.

- Ej, On jest podejrzany. - Szepnął Kyu do Vaoru.

- Nie bójcie się. Nic Wam nie zrobię. - Powiedział Mati otwierając drzwi.

- E jak to usły... - Chciał się zapytać Vaoru lecz gdy Mati tylko otworzył drzwi było widać walki, sprzeczki, kłótnie itd które "zagłuszyły" pytanie Vaoru.

- Uwaga! - Krzyknął Mati po czym wszyscy przestali się bić.

- Mamy świeżaka! - Dodał po czym rozległy się różne szepty typu: "Świeżak?" , "Eee..." , "Jaki Zaniedbany" , "Nie wygląda na silnego, ani na miłego" ... Te szepty zdołowały Vaoru.

- Nie martw się. Muszą się do Ciebie przyzwyczaić. Bo wszyscy w Gildii to jedna rodzina. - Rzekł Mati do Vaoru.

- T-Ta... - Powiedział Vaoru.

- Hmm... Świeżak? Tak więc pokaż co umiesz. - Powiedziała jakaś dziewczyna z daleka.

- Hę? Kim Ty jesteś? - Zapytał się Vaoru.

- Ja się nazwywam Liv Moon. A Ty? - Przedstawiła się dziewczyna.

- Ja mam na imię, Vaoru Raizen. - Powiedział, po czym się jej przyjrzał. Miała błękitne włosy do pasa, czarną bluzkę zakrywającą szyję bez rękawów. Czarne leginsy, brązowe oczy, bladą cerę i niebieskie trampki za kostki, wyglądała na 16 lat. Znak Gildii miała na lewym przedramieniu koloru czarnego.

- To pokazuj co umiesz. - Powiedziała Liv.

- No w zasadzie... - Powiedział Vaoru.

- E? - Zapytała Liv.

- To niezbyt umiem panować nad Magią... - Powiedział Vaoru.

- Hę? Jak to! Chcesz dołączyć do Gildii bez Magii? - Zapytała Liv.

- Em... No może i uda mi się coś pokazać. Ale nie wiem czy się w zupełności uda... - Powiedział Vaoru.

- Może zacznijmy od tego. Jaką dysponujesz Magią? Ja Wiatru. - Zapytała się Liv.

- No ja dysponuję... Magią... - Chciał ich okłamać lecz...

- Magią Pioronującego Zabójcy Smoków! - Powiedział Kyu.

- Kyu... - Mówił cicho Vaoru i uderzył się dłonią w twarz.

- No co? Ty byś prawdopodobnie ich okłamał... - Powiedział Kyu.

- Serio!? Masz Magię Zabójców Smoków! - Krzyknęła Liv i Mati a wszyscy mieli wytrzeszczone oczy.

- No tak... - Powiedział Vaoru.

- Ale... Została Ci wszczepiona Lacryma czy zostałeś wychowywany przez Smoka? - Zapytał się Mati.

- Zostałem wychowywany przez Smoka... - Powiedział Vaoru.

- Wiesz... Ja też mam Magię Zabójcy Smoków! - Krzyknął Mati.

- Serio? Jaką? - Zapytał się Vaoru.

- Magię Niebiańskiego Zabójcy Smoków. - Odpowiedział Mati.

- No więc wszystko jasne... - Powiedziała Liv.

- Hę? - Zapytał się Vaoru.

- Masz trudną Magię. Więc się trochę nie dziwie, że nie umiesz jej zbyt opanować. - Dodała Liv.

- Tak więc może Cię przedstawie Mistrzowi i jej "Kompance". - Powiedział Mati.

- Tak więc to jest Mirajane Strauss, "Kompanka" Mistrza, mów jej Mira. - Powiedział Mati, przy czym Vaoru się jej przyjrzał. Mirajane była wysoką kobietą o długich, białych, lekko falujących włosach, na których miała z przodu kucyka nad czołem. Ma kobaltowoniebieskie oczy. Ubierała się z tego co widać w długie dziewczęce sukienki, pełne koronek i kokardek.

- Aha... - Powiedział nieśmiało Vaoru.

- Jesteś tu nowy? - Zapytała się Mirajane wycierając przy tym kubki.

- T-Tak... - Odpowiedział nieśmiało Vaoru.

- Dobra to idziemy dalej. - Powiedział Mati.

- A to jest... - Nie dokończył Mati, ponieważ...

- Hę? Nowy? Jak się nazywasz? - Zapytał się Mistrz.

- J-Ja... J-Jestem V-Vaoru R-Raizen. - Powiedział nieśmiale Vaoru, patrząc na Mistrza.

- Ah... Ja jestem Laxus Dreyar. - Powiedział Mistrz. Po czym Vaoru mu się bardziej przyjrzał. Laxus jest wysokim i postawnym mężczyzną. Ma blond włosy zaczesane do tyłu jako liczne kolczaste pasma, chodź niektóre z nich opadają na jego czoło, i szaro-niebieskie oczy. Prawe oko przecina mu blizna w kształcie błyskawicy. Na głowie nosi słuchawki. Nosi również długi płaszcz zakończony futrem.

- A teraz chcesz poznać Magów Klasy - S? Czyli najlepszych Magów od razu po Mistrzu? - Zapytał się Mati.

- No oczywiście! - Krzyknął Vaoru.

- Tak więc... Magami Klasy - S są... Alexandra, Natsu Dragneel, Gray Fullbuster, Lucy Heartfilia, Erza Scarlet. Nasza Mirajane i... - Powiedział Mati.

- I? - Zapytał się Vaoru.

- I ja... - Dodał.

- Woo... Ale fajne. Musicie być na prawdę dobrzy. - Powiedział Vaoru.

- Lepsi niż Ci się wydaję... Hehe... - Powiedział Mati.

- To mogę dołączyć do Gildii? - Zapytał się Vaoru.

- No jakbyś nie mógł to bym Ci niczego nie przedstawiał. - Powiedział Mati.

- No w sumie... - Powiedział Vaoru po czym razem z Matim i Liv udał się do Mistrza.

- No więc Mistrzu. Może się Vaoru dostać do naszej Gildii no nie? - Zapytał się Mati.

- No może... - Powiedział Mistrz po czym sięgnął po pieczątkę. Przybił ją Vaoru na prawe ramię, znak był koloru cyjanowego.

- Ja też! Ja też jestem członkiem! - Krzyknął Kyu.

- Ta, wiem. - Powiedział Mistrz po czym Przybił na plecy Kyu pieczątkę koloru turkusowego.

- Piątka Kyu! Obaj jesteśmy w Gildii! - Krzyknął Vaoru po czym Kyu przybił z nim piątkę.

- Hmm... - Myślała Liv.

- Co? - Zapytał się Vaoru.

- E... no... Możebyśmy utworzyli Drużynę? - Zapytała się Liv.

- Hmm... To całkiem dobry pomysł. - Powiedział Mati.

- Też jestem za. - Powiedział Vaoru.

- No więc... - Chciała powiedzieć Liv lecz...

- Czekajcie! Jeszcze muszę Ci kogoś przedstawić! - Dodała Liv.

- Kogo?... - Chciał się zapytać Vaoru, lecz Liv szybko pobiegła, a wróciła jeszcze szybciej.

- Hy, Hy, Hy... Nie ma go! - Krzyknęła Liv.

- Co? Jak to? - Zapytał się Vaoru.

- Mira powiedziała, że poszedł na misję... Może tam pójdziemy? - Zapytała się Liv.

- Hmm... Nie wiem czy to dobry pomysł... No wiecie, nie powinniśmy sie wtrącać do kogoś misji, On zaraz wróci. - Mówił Mati lecz Liv i Vaoru już szedli.

- Nie narzekaj Mati! - Krzyknął Vaoru.

- Ehh... No dobra... Idę z wami. - Powiedział Mati i poszedł razem z Liv i Vaoru.

To be Continued. xd

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki