FANDOM


To...takie opowiadanko, no dobra, raz kozie śmierć. Muszę zacząć. To taki jakby pamiętnik xD .

Rozdział 1

-Perspektywa Ayi-

Siedzę w tym okrutnym  miejscu zwanym sierociniec, dobrze że na dworze . Widzę że się chmurzy. Dzieciaki które jeszcze nie posnęły patrzą na mnie, jak na potwora. Rozbrzmiewa krzyk i zasuwają zasłony. Nikt nie zauważył  że mnie nie ma. Uśmiecham  się. To tylko ułatwi zadanie. Gdy  chmury zasłoniły księżyc, wybiegłam. Biegłam przez  30 minut.Wreszcie się zatrzymuję,podchodzi do mnie jakaś kobieta.

-Witaj dziecko, widać że się zmęczyłaś,chodź tu bliżej. -Powiedziała kobieta.Nie wiem kto to więc podchodzę,nieufnie.

-Jestem Rima.- przedstawia się. Patrzę na nią dziwnie.- Nie bój się, nic ci nie zrobię...- Dodała. Podchodzę do niej. Rima wysuwa kły i wbija mi w  szyję po czym zostawia mnie nieprzytomną.

-Głupi dzieciak..-szepcze Rima i odchodzi.

Budzę się pełna furii. Gdy zauważam człowieka ogarnia mnie okrutny instynkt.

-Zabij....zabij go...- szepcze mi coś w głowie. Słucham instynktu i  wysuwam kły. Rzucam się na człowieka.Wbijam mu kły w szyję i zostawiam na pastwę losu.Uśmiecham się. Jeszcze nigdy czyjaś krzywda mnie tak nie ucieszyła, gdy zobaczyłam że to mój dręczyciel.

-Perspektywa Narumi-

Siedzę na drzewie. Ta noc jest bardzo nudna. Zauważam swojego brata.

-Co siedzisz tu tak sama?-pyta się Senri.

-Senri? nie powinieneś być na lekcjach?- pytam się z niedowierzaniem

-Nie.. ten nauczyciel nienawidzi  wampirów więc zwiałem- mówi  brat.

Już zeskakuję żeby  iść do pokoju. Wraca Rima. Zapach krwi jest jakiś znajomy..

C.D.N!!

Jeżeli się spodoba, piszę dalej, jeżeli nie, to i tak piszę dalej!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki