FANDOM


Rozdział I - Oshawott,wybieram cię!

Ten rozdział będzie krótki ze względu na brak czasu.

Był to zwykły ranek w regionie Unova,ale nie dla trójki dziesięciolatków,którzy dzisiaj mieli odebrać swoje startery i wyruszyć na przygodę...

-Mamo,pośpiesz się z tym śniadaniem! Bo nie zdąrze do profesor Juniper!-krzyczał mały Jacob.

-Spokojnie,spokojnie,zdążysz...-powiedziała jego zdenerwowana mama,która kładała mu na stół jajecznicę,lecz gdy poszła po mleko dla syna,śniadanie znikło z talerza.

-Widzę że ci na prawdę na tym zależy,dobrze,idź już.-powiedziałą i spakowała dziecku do plecaka mleko,przekąski i kilka drobnych.Gdsy już wybiegał krzyknęła- tylko odwiedz mnie jeszcze!!

-Dobrze Mamo!!

Pierwsze miejsce w które pobiegł to był dom jego przyjaciółki,Trixie,która czekała na niego przed domem.

-Co tak długo?-spytała z wyrzutem.

-Sorry,mama mi robiła śniadanie.

-To biegniemy go Masamune?

-Pewnie!

Gdy już cała trójka była w labolatorium...

-Teraz wybierzecie swoje pierwsze pokemony,każdy ma inny typ.-powiedziała profesor i pokazała 3 pokeballe.

Z pierwszego wyskoczył mały,żółto-zielony pokemon.

-To jest Snivy,typ trawiasty.

Potem z drugiego wyskoczyła czarno-pomarańczowa świnka.

-To jest Tepig,typ ognisty.

A na koniec wyskoczyła mała wyderka w muszelką na ciele,popatrzyła na Jacoba,uśmiechnęła się i pomachała łapką,już wiedział  jakiego chce pokemona...

-To jest oshawott,typ wodny.

-Ja wezmę Tepiga-powiedziała Trixie a na jej ramiona wskoczyła świnka.

-A ja Snivy-dodał Masamune- i popatrzył z uśmiechem na śpiącego pokemona.

-A ja Oshawotta-powiedział,wziął pokemona na ręce i zaczął głaskać pod brudką. -Osha,osha,oshawott!! (tłumaczenie. Jeszcze,jeszcze!)-pisnął mały.

-A oto wasze pokeballe-powiedziałą profesor i wręczyła każedemu po pięć.-A to pokeballe waszych starterów-podała każdemu jego pokeball.-I oczywiście jeszcze pokedex.

-A teraz,idźcie,bawcie sie,łapcie pokemony i walczcie-krzyknęła Juniper gdy wychodzili...

Proszę o komentarze gdyż to bardzo motywuje :)

PS: Jak ktoś chce wystąpić w opo,niech mi napisze na tablicy (nie można mieć dużo pokemonów).

Rozdział II - Pierwsza walka

-Słuchajcie,skoro mamy pierwsze pokemony to może zrobimy mały trening?-zaproponowal Masamune a Snivy się ucieszył.

-Ok.-powiedziała Trxie i Jacob.

-To...kto pierwszy?-spytał Skyred.

-Może ja kontra Trixie?

-Mi to pasuje.

Na sali treningowej...

-Walkę zaczynamy...teraz!-krzyknął Jacob w roli sędziego.

-TEPIG UŻYJ ŻARU!.

Pokemon posłuchał się i zaatakował.

-Snivy! Unik i dzikie pnącza!

Pokemon uniknąl i z pomocą dzikich pnączy złpał Tepiga i zablokował ruch.

-A teraz Burza liści!

Snivy zaatakował,Tepig ledwo się trzymał ale mógł chodzić.

-Tepig! Dasz radę! Akcja i atak żarem!

Tepig zaatakował akcją a gdy był blisko leżacego przeciwnika użył żaru i ostatecznie wygrał.

-Nieźle,a teraz odpocznij.

Po pięciu minutach...

-Teraz walczy Tepig Trixie i oshawott Jacoba!

-Oshawott zaatakuj muszelką!

Pokemon posłusznie zatakował tepiga na którym nie zrobioło to wrażenia i zaatakował żarem.

-A teraz armatka wodna!-Pokemon zaatakował tuym razem skutecznie,Tepig miał problemy i wtedy oshawott go staranował,wygrał.

Po kolejnych pięciiu minutach...

Walczył Snivy i oshawott,snivy zaatakował dzikimi pnączami,jednak oshawott uniknął i zaatakował armatką wodną a później muszelką,Snivy zdenerwowany użył burzy liścia,która mocno poturbowała oshawotta,ten jednak sie podniósl i zatakował armatką wodną,a przeciwnik ostrzem liścia,ostatecznie wygrał Oshawott

Wiem że trochę słaby rozdział ale znowu nie mialem czasu :(

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki